Tylko w 2018 roku Zespół specjalistów Intensywnej Terapii i Patologii Noworodka Oddziału Neonatologicznego Szpitala Położniczo-Ginekologicznego UJASTEK prowadził leczenie 639 noworodków. Wśród najmniejszych podopiecznych Oddziału było blisko 400 wcześniaków – noworodków urodzonych przed 37. tygodniem ciąży. Wśród nich mali pacjenci urodzeni pomiędzy 24. a 28. tygodniem ciąży z bardzo niską wagą urodzeniową pomiędzy 500 a 800 gram.

W Polsce ok. 6, 7% dzieci rodzi się jako wcześniak. Noworodki, zwłaszcza jeśli są urodzone przed planowanym terminem porodu, są obciążone najróżniejszymi powikłaniami wcześniactwa. Jednak przy właściwej diagnostyce, terapii, pielęgnacji i rehabilitacji  bardzo często wyrównują różnice rozwojowe i „doganiają” swoich rówieśników urodzonych o czasie. Z myślą o tych najmniejszych wcześniakach organizowane są Oddziały Neonatologiczne z Intensywną Terapią Noworodka na III stopniu referencyjnym, gdzie zespół specjalistów z różnych dziedzin bezpośrednio po narodzinach ma szansę zaopiekować się dzieckiem oferując mu szanse na życie, na normalne życie.  

Dla Nas kompleksowa opieka dla wcześniaków i noworodków urodzonych o czasie to sprawa nadrzędna i chcemy cały czas się w tym kierunku rozwijać  – przyznaje prezes Tomasz Wiśniewski.

Oddział Neonatologiczny z Intensywną Terapią i Patologią Noworodka na III stopniu referencyjnym Szpitala UJASTEK wraz z zespołem neonatologów  codziennie  zajmuje się dziećmi urodzonymi przed 37. tyg. ciąży. Jednym z nich był mały bohater Olek, chłopiec urodzony w 24. tygodniu ciąży, który tuż po urodzeniu ważył 660 gram i spędził na Oddziale Intensywnej Terapii i Patologii Noworodka 107 dni.                                  

Przez pierwsze doby korzystaliśmy z Banku Mleka Kobiecego, bo w sytuacji nagłego porodu na początku nie miałam pokarmu. (…) Fakt, że po 3 dobach miałam już swój pokarm był dla mnie niesamowity, chwilę wcześniej maleństwo dopiero zaczęło kopać, zaczęłam czuć jego ruchy a już po kilku dniach Olek się urodził. Był to dla nas olbrzymi przeskok i do teraz jestem w szoku, że to się tak szybko potoczyło. (…) Bywały gorsze chwile, bo Olek miał próby przejścia na własny oddech, te próby się nie udawały, doszła infekcja, retinopatia - konieczność wizyty w Szpitalu w Katowicach. (…) Ucieszyło nas bardzo jak Olek osiągnął pierwszy kilogram wagi. Najbardziej jednak, kiedy zaczął sam oddychać. O ten oddech długo walczyliśmy – miesiąc respirator, półtorej miesiąca CPAP - po długim oczekiwaniu i próbach udało się. Jak dzisiaj na niego patrzę to jestem z niego bardzo dumna, że tak świetnie sobie poradził. Jesteśmy bardzo wdzięczni lekarzom, paniom położnym, wszystkim – mówi mama Olka.

Trzeba wierzyć, że będzie dobrze. Będą na pewno trudne dni, ale będą też dobre i trzeba bardziej umieć cieszyć się z tych dobrych i wzajemnie wspierać z innymi rodzicami. Dużo wiary, bo nam to też pomogło – dodaje tato Olka.

Kierownik Oddziału Neonatologicznego Szpitala Położniczo-Ginekologicznego UJASTEK – dr Beata Rzepecka-Węglarz przyznaje, że niezwykle ważna w procesie leczenia wcześniaków jest współpraca z rodzicami: Jeżeli te pierwsze dni są ciężkie, a zawsze są ciężkie mówię rodzicom, że będziemy starać się robić wszystko, co jest najlepsze dla danego maluszka, ale od rodziców chcemy, aby było pozytywne nastawienie, aby było mleko, które możemy dać od razu maluszkowi, bo to nam pomaga. Po drugie, często zachęcam by popatrzeć na zdjęcia na ścianach korytarza Oddziału, gdzie możemy zobaczyć, że wiele dzieci już pięknie wyszło, mimo że początki były bardzo trudne. Tak też było w przypadku Olka. Mama też widziała zdjęcia wiszące na ścianach i sama potem przyznała, że to jej bardzo pomogło. To, że rodzice widzą, że maluchy były w 24, 25 tygodniu, były na respiratorze, a wychodzą po 3,4 miesiącach może dodać rodzicom otuchy, że może i mój maluszek będzie w tym gronie dzieci, które wyszły do domu. 

Na naszym Oddziale przykładamy bardzo dużą wagę do tego, żeby rodziców włączyć w proces leczenia naszych wcześniaków. Dzięki temu rodzice wiedzą co się dzieje z dzieckiem i są spokojniejsi, a dziecko tego spokoju potrzebuje. Bardzo dokładnie wszystko omawiamy, mówimy o tym co się może dziać z dzieckiem. W związku z tym, to że włączamy rodzinę w proces leczenia, opieki i pielęgnacji pozwala Rodzicom łatwiej przejść przez okres pobytu dziecka w Szpitalu. Rodzice naszych wcześniaków wiedzą, że ratujemy ich dziecko razem, że Oni są nam i dziecku potrzebni – dodaje dr Beata Rzepecka-Węglarz.

17 listopada obchodzony jest Światowy Dzień Wcześniaka. Szpital UJASTEK bierze udział w ogólnoświatowej inicjatywie towarzyszącej tym obchodom, a symbolem tego będzie podświetlenie tego dnia budynku Szpitala na fioletowo, solidaryzując się w ten sposób z wcześniakami, ich Rodzicami, jak również innymi placówkami sprawującymi opiekę nad najmniejszymi pacjentami.

A już w najbliższą sobotę, 16 listopada br. o godz. 10.00  na terenie MKS Cracovia w ramach obchodów Światowego Dnia Wcześniaka organizowanym przez Fundację Neonatus, Zespół prof. Ryszarda Lauterbacha Ordynatora Oddziału Neonatologii Kliniki Neonatologii Szpitala Uniwersyteckiego oraz Zespół dr Beaty Rzepeckiej-Węglarz – Kierownika Oddziału Neonatologicznego z Intensywną Terapią i Patologią Noworodka Szpitala Położniczo-Ginekologicznego Ujastek odbędzie się niezwykłe spotkanie, w którym wezmą udział Rodzice i ich małe pociechy, którzy wspólnie przeszli przed doświadczenie zbyt wczesnego porodu. Dla dzieci przygotowano moc atrakcji.

 

POBIERZ