Ponad 4000 uratowanych pacjentów urodzonych poniżej 37. tygodnia ciąży, w tym wcześniaki ze skrajnie niską masą urodzeniową – taki jest bilans 10 lat działalności Oddziału Neonatologicznego z Intensywną Terapią i Patologią Noworodka w Szpitalu Ujastek w Krakowie. – Z naszych małych pacjentów zebrałoby się małe miasto wielkości ponad 44 000 mieszkańców. To ogromna satysfakcja, że na naszych oczach 500-gramowe wcześniaki wyrosły na zdrowe i uśmiechnięte 10-latki – mówi z dumą lek. med. Tomasz Wiśniewski z Zarządu Szpitala. Oddział Neonatologiczny z Intensywną Terapią i Patologią Noworodka w Szpitalu Ujastek w Krakowie świętuje jubileusz 10-lecia swojej misji dla Krakowa i Małopolski.

 

Początki neonatologii w Szpitalu Ujastek były niezwykle skromne, kilkanaście łóżek stanowiło przede wszystkim zabezpieczenie medyczne dla małych pacjentów, którzy przychodzili na świat na tutejszym oddziale położniczym.

 

– Z czasem zbudowaliśmy zespół lekarzy, pielęgniarek, psychologów i logopedów, którzy cieszą się nie tylko ogromnym uznaniem pacjentów, ale także środowiska medycznego. Jakość, jaka zbudowana została na Oddziale Neonatologicznym z Intensywną Terapią i Patologią Noworodka w Szpitalu Ujastek w Krakowie, pozwoliła na uzyskanie przez oddział trzeciego poziomu referencyjności, co oznacza, że jednostka posiada najwyższe umiejętności i kompetencje do leczenia najmniejszych wcześniaków i najtrudniejszych przypadków małych pacjentów – podkreśla lek. med. Tomasz Wiśniewski. – Nie byłoby to możliwe bez współpracy naukowej i medycznej z Kliniką Neonatologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego kierowaną przez pana profesora Ryszarda Lauterbacha oraz klinikami chorób dzieci w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie – Prokocimiu.

 

– Mamy coraz więcej dzieci, które rodzą się w 24., 25. tygodniu ciąży – przyznaje dr Beata Rzepecka-Węglarz, Ordynator Oddziału Neonatologicznego z Intensywną Terapią i Patologią Noworodka w Szpitalu Ujastek w Krakowie. – Dziś udaje nam się je uratować. Dziesięć lat temu wiele z nich nie miałoby szans na przeżycie. Postęp, jaki się dokonał w ostatnich latach w neonatologii, daje nam ogromną satysfakcję z ratowania dzieci w skrajnie ciężkich stanach.

 

Oddział Neonatologiczny z Intensywną Terapią i Patologią Noworodka w Szpitalu Ujastek w Krakowie dysponuje bazą 50 łóżek intensywnej terapii i jest wyposażony w najnowocześniejszy sprzęt ratujący życie noworodków. To między innymi: inkubatory otwarte i zamknięte, w których można przeprowadzać zabiegi operacyjne, respiratory nowej generacji, aparaty CPAP i SIPAP do nieinwazyjnego wspomagania oddechu u wcześniaków i noworodków, aparat do monitorowania pracy mózgu aEEG, najwyższej klasy aparat USG posiadający zaawansowane funkcje diagnostyczne umożliwiające wykonanie takich badań jak: echo serca czy USG płuc. Są też inhalatory ultradźwiękowe, najnowszej generacji lampy do fototerapii, urządzenia do screeningowego badania słuchu czy choćby radiometr do przezskórnych pomiarów gazometrii u noworodków eliminujący konieczność pobierania krwi do badań diagnostycznych. – Można śmiało powiedzieć, że inkubatory, którymi teraz dysponujemy, zastępują łono mamy – przyznaje Renata Pietruszka, Dyrektor Szpitala Ujastek. – W tych najważniejszych tygodniach życia dziecka, staramy się czynić jak najmniej interwencji, tak aby w tym, nazwijmy to sztucznym łonie, dziecko czuło się spokojnie i bezpiecznie. Zabezpieczamy mu wszystkie funkcje życiowe, mimo tego, że znajduje się ono w zupełnie innych warunkach.

 

Rocznie, oddział pomaga ok. 4700 małym pacjentom z terenu Krakowa, Małopolski, a często także z innych województw.

 

Dumą szpitala jest jedyny w Małopolsce Bank Mleka, dzięki któremu już najmniejsze wcześniaki mają szansę na naturalne karmienie. Bank działa od dwóch lat, a korzyści z niego płynące są ogromne, zarówno dla szpitala jak i dla noworodków. – W ogóle nie zamawiamy mieszanek mlecznych – przyznaje dr Rzepecka-Węglarz. – Wcześniej borykaliśmy się z problemem nekrotycznego zapalania jelit u noworodków. Od półtora roku nie mieliśmy ani jednego takiego przypadku, a to ciężkie schorzenie u noworodków wcześniaczych. Widzimy więc, jak te krople mleka od mamy są cenne dla maluszków. Bank Mleka działający w Szpitalu Ujastek to instytucja non-profit, co oznacza, że szpital nie czerpie z niej żadnych korzyści finansowych. Z kolei mamy, które zdecydują się podzielić z bankiem nadwyżką swojego mleka, mogą liczyć na wsparcie. Każdej z pań szpital zapewnia butelki na mleko, mamy nie muszą go też osobiście przywozić do szpitala. Pracownicy Banku Mleka zajmują się odbiorem mleka od mamy. W lutym w banku było 80 litrów mleka, które ofiarowało dwanaście mam.

 

Jubileusz dziesięciolecia Oddziału Neonatologii w Szpitalu Ujastek oznacza dla placówki kolejne plany i kolejne wyzwania. – Szpital ma ogromny potencjał, ale ma też ogromne potrzeby – przyznaje dyrektor szpitala Renata Pietruszka. – z powodu wzrostu liczby porodów, wiemy, że dla wcześniaków będą potrzebne kolejne pomieszczenia na Oddziale Neonatologicznym. Chcemy je stworzyć w ciągu najbliższych dwóch lat.